Print this page

Wyrok Trybunału w Strasburgu: "Doszło do dyskryminacji"

By wrzesień 16, 2021 1644 0

11 lat temu obywatelka pozwała Polskę do Trybunału w Strasburgu o dyskryminację ze względu na orientację seksualną i naruszenie jej prawa do życia rodzinnego.

Jak twierdzi, sądy krajowe odebrały jej prawo do opieki nad dzieckiem w związku z tym, że po rozwodzie związała się z kobietą. Dziś Trybunał wydał wyrok i orzekł, że działanie polskiego wymiaru sprawiedliwości miało przesłanki homofobiczne.

Skarżąca opierała się na postanowieniach art. 14 (zakaz dyskryminacji) w związku z art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zarzuciła sądom krajowym homofobię i brak obiektywnej oceny stanu faktycznego.

Dziś, po 11 latach batalii, Trybunał w Strasburgu przyznał rację matce i zgodził się ze wszystkimi argumentami dot. naruszenia art. 14 w związku z art. 8. – Po tym, jak poinformowałam klientkę o pozytywnym wyroku, popłakałyśmy się z radości – mówi Karolina Kędziora, prezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, a także pełnomocniczka oskarżonej. – Ta kobieta przeżyła ogromną tragedię, echa tej sprawy towarzyszą jej do dziś, choć minęło już wiele lat – dodaje.

Jak przebiegała sprawa?
W 2005 r., po rozwodzie z mężem, sąd przyznał kobiecie wykonywanie władzy rodzicielskiej nad czwórką dzieci. Pozywająca następnie związała się z kobietą.

Dwa lata później sąd przyznał ojcu prawa do opieki nad wszystkimi dziećmi. Stało się to po wniosku mężczyzny, który twierdził, że postawa rodzicielska matki jest nieprawidłowa z uwagi na "osobiste problemy i zaangażowanie w związek z inną kobietą".

Sąd bazował na opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego (RODK), w której wprost zostało zapisane, że "dalsze sprawowanie przez matkę opieki nad małoletnimi byłoby możliwe pod warunkiem zdecydowanej korekty jej postaw, wyłączenia jej partnerki z obecności w życiu rodzinnym”.

Pozywającej bardzo zależało na dzieciach, co pokazywała na każdym kroku, ale nie chciała rozstawać się ze swoją partnerką. Uważała, że wybór "albo, albo" jest przejawem dyskryminacji ze strony instytucji. Warto nadmienić, że były mąż wszedł w związek z inną kobietą i ten fakt nie wzbudził zainteresowania sądu.

W 2008 r. doszło do dramatycznych scen. Po uprawomocnieniu się wyroku, trójka starszych dzieci wyprowadziła się od matki do domu ojca. Trójka, bo pomimo nakazu wydanego przez sąd, z matką został najmłodszy syn, który wielokrotnie deklarował, że woli mieszkać z nią. Sąd Rejonowy wydał postanowienie o przymusowym odebraniu najmłodszego dziecka.

Zdaniem matki sąd bagatelizował deklaracje dziecka, że wolałoby wychowywać się z mamą, dodając że "chłopcu w wieku wczesnoszkolnym bardzo potrzebny jest wzorzec mężczyzny". Podkreślano, że rodzeństwo nie powinno być rozdzielane. Nie pomogły apelacje do wyższych instancji.

Na tym etapie matka, reprezentowana przez Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, postanowiła złożyć do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu skargę ws. odebrania najmłodszego syna, stawiając m.in. zarzut złamania przez Polskę art. 14 w związku z art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Skarżąca powołała się na podobne, ale nie identyczne przypadki spraw wytaczanych przeciwko Francji i Portugalii. W tamtych sytuacjach Trybunał zgodził się z postawionymi łącznie zarzutami dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

"Homofobiczna postawa sędziów miała wpływ na wydawane decyzje"
Dziś, po 11 latach, Trybunał w Strasburgu stwierdził naruszenie przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

– Trybunał w Strasburgu stwierdził, że sądy rodzinne podczas całego postępowania o odzyskanie opieki nad młodszym dzieckiem kierowały się tym, jakiej orientacji seksualnej była klientka. Faworyzowały ojca, jego związki heteroseksualne nie były tak szczegółowo prześwietlane, a on również po rozwodzie wszedł w nową relację. W tym przypadku homofobiczna postawa sędziów miała wpływ na wydawane decyzje, a tak nie powinno się dziać. Każdy ma prawo do obiektywnego wyroku, niezależnie od poglądów osoby wydającej to orzeczenie – mówi Kędziora.

Jakiej reakcji ze strony władz spodziewa się pełnomocniczka oskarżonej? – Wierzymy, że ten wyrok wpłynie na przyszłe postępowanie sądów. Polska ratyfikowała Europejską Kartę Praw Człowieka, więc musi realizować postanowienia Trybunału. Życzyłabym sobie, żeby państwo poważnie traktowało temat edukacji antydyskryminacyjnej przyszłych i obecnych sędziów – mówi.

– Bardzo cieszymy się, że wyrok zapadł akurat w tym momencie. Tęczowych rodzin, które wychowują dzieci jest w Polsce dużo, choć wiele osób o tym nie mówi. Wielu rodziców, którzy wychodzą ze związku heteronormatynewego i wchodzą w relacje z osobą tej samej płci, boi się odebrania dzieci i zemsty ze strony ex-małżonka. KPH szacuje, że w Polsce żyje ok 50 tys. dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe. Liczę, że autorytet Trybunału zadziała i unikniemy tego typu dramatów rodzinnych w przyszłości – uzupełnia Kędziora.

Źródło: Noizz

Rate this item
(0 votes)
gay.info.pl

Redakcja gay.info.pl

www.gay.info.pl

Latest from gay.info.pl